Wywiad z Tomaszem Glubiakiem – zwycięzcą Triathlonu w Gdyni w kategorii M55

10.09.2020

Ma 55 lat, pochodzi z Inowrocławia. Od 5 Lat pracuje w Cronimet PL. Jest mężem, ojcem i szczęśliwym dziadkiem Borysa i Kacpra. Jak mawia jego żona „ człowiek chodzące hobby”.
Swoje sportowe pasje realizuje w każdej wolnej chwili. Przyjeżdża do pracy i słyszę od niego, że basen mogliby otwierać wcześniej: „ od 6.00 to trochę za późno”. Zapraszam do lektury o wielkich sportowych pasjach, dążeniach do celu i planach na rozwój .
Z Tomkiem ( kolegą z pracy) rozmawia: Agnieszka Borowska
Tomku,

1. Opowiedz proszę kiedy zaczęła się Twoja przygoda z triathlonem i skąd pomysł akurat na tą dyscyplinę?
W zasadzie zaczęło się od siatkówki. 15 lat temu podczas treningu doznałem kontuzji i musiałem zacząć pływać, to z kolei zaczęło mi sprawiać tyle frajdy, że stwierdziłem „ dołożę sobie coś jeszcze”. Słyszałem teorie, że przy moim schorzeniu ( przepukliny kręgosłupa ) nie jest wskazane bieganie. Stwierdziłem, że to sprawdzę. Najpierw 3km, 5km potem 10km itd. Doszedłem do wniosku, że skoro schorzenie się nie pogłębia, dołożę do tego jeszcze rower.

2. Czy ten sport wymaga dużego wkładu pieniężnego?
Niestety tak. Rower i wyposażenie rowerzysty, odpowiedni ubiór oraz sprzęt do pływania i biegania są bardzo kosztowne.
Czy zgodzisz się ze stwierdzeniem: Gdzie jest hobby nie ma miejsca na ekonomię?
Dużo w tym racji, jednak uważam, że trzeba się bawić w sport racjonalnie.

3. Pracujesz w Cronimecie od 5 lat na pełen etat i zajmujesz się sprawami celnymi. Już wiem, że przed pracą basen. Po 8 godzinach pracy, wracasz do domu i ….?
( Śmiech) Ogród, dom, obowiązki domowe. Potem między godziną 19.00 a 20.00 zaczynam trening – rower lub bieganie ( naprzemiennie, tzn. że od poniedziałku do piątku jest 3 razy trening na rowerze i dwa razy bieganie lub odwrotnie)

4. Czy Twoja rodzina wspierała Cię w wyborze tej pasji czy raczej odradzała?
(Śmiech) Nie, właśnie ze względów zdrowotnych najbliżsi odradzali, ale teraz bardzo mnie wspierają.

5. Co uważasz za swój największy dotychczasowy sukces?
Wyróżnienia podczas turniejów w piłce siatkowej. Gdyby nie kontuzja, do dzisiaj trenowałbym siatkówkę.

6. Startujesz w kategorii M 55, czy gdybyś cofnął się lata wstecz , to uważasz, że dla sportu mógłbyś porzucić pracę i zająć się tym zawodowo?
Jeśli byłyby z tego pieniądze, to myślę, że tak. Dlatego wybrałem takie studia. Skończyłem studia trenerskie na AWF o specjalności siatkówka. Pracowałem w zawodzie 5 lat – uczyłem WF-u w liceum. Jednak ze względów finansowych, musiałem odłożyć pasję na bok i poszukać bardziej dochodowej pracy. Zrobiłem uprawnienia Agenta Celnego ( były to czasy, kiedy dobrze można było zarobić) i zacząłem pracę w Agencji Celnej, robiąc jednocześnie studia podyplomowe w SGH w Warszawie na kierunku Zarządzanie Logistyką. Pracowałem w Łodzi, potem zbieg wielu okoliczności spowodował, że wróciłem w rodzinne strony – do Inowrocławia. Po powrocie zacząłem szukać pracy i znalazłem się w Cronimecie. Tak kontynuuję pracę w zawodzie – jestem koordynatorem ds. celnych i reprezentuję Cronimet PL w wielu sportowych wydarzeniach, co sprawia mi olbrzymią frajdę.

7. Czy na kolejny rok stawiasz sobie jakieś konkretne cele?
Tak, Mam w planach kilka startów.

8. Czy innych zachęciłbyś do uprawiania tej dyscypliny?
O tak! Zachęcam zarówno kobiety jak i mężczyzn. Jest to zabawa, sprawdzian dla samego siebie, ale też walka z własnymi słabościami.

Polityka Cookies

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich stosowanie.

Dowiedz się więcej
MENU